W przeddzień Świętego Triduum Paschalnego, 1 kwietnia 2026 roku, osoby konsekrowane posługujące w diecezji tarnowskiej spotkały się z biskupem ordynariuszem Andrzejem Jeżem, by u progu Paschy czerpać nadzieję ze zwycięstwa dobra nad niepokojem współczesnego świata. W wydarzeniu wzięli udział także biskupi pomocniczy: bp Stanisław Salaterski oraz bp Leszek Leszkiewicz, a także o. Ryszard Bożek i s. Halina, sprawujący opiekę nad wspólnotami zakonnymi w diecezji tarnowskiej.
Spotkanie rozpoczęło się od życzeń, które w imieniu wszystkich zgromadzonych złożyły Siostry Służebniczki Dębickie. Zwracając się do bp. Andrzeja Jeża, siostry podkreśliły misję osób konsekrowanych jako „misjonarzy głoszących życiem mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana”.
Ze zmartwychwstania Chrystusa chcemy czerpać nadzieję na to, że możliwe jest zwycięstwo dobra w tym świecie pełnym niepokoju, zakłamania i konfliktów – mówiły przedstawicielki osób konsekrowanych. – Papież Leon XIV, komentując wielkanocne pozdrowienie, powiedział, że Chrystus zmartwychwstał nie w słowach, ale w czynie. Życzymy, abyście z tej prawdy czerpali moc, by z odwagą głosić radość wiary.
Siostry skierowały także ciepłe słowa do Ojca Ryszarda i s. Haliny, dziękując za ich codzienne zaangażowanie w życie wspólnot zakonnych i życząc, by Pan znalazł w ich sercach „bezpieczną przystań”.
Dziękując za głębokie życzenia, wpisane w zbawcze tajemnice Jezusa, biskup tarnowski Andrzej Jeż podzielił się z zebranymi osobistą i teologiczną refleksją. Wspominając swój pierwszy dzień w seminarium, podkreślił, że ten sam Krzyż, który przywitał go przed laty, niezmiennie jednoczy całą diecezję. Biskup odniósł się do współczesnych wyzwań, przed którymi staje Kościół:
W czasach, gdy odsuwa się rzeczywistość Kościoła z życia osób i narodów, mamy świadomość, że Chrystus powraca. Albert Schweitzer przyrównał Go do wahadła: im mocniej ideologie odrzucają Chrystusa, tym bardziej On wraca na swoje miejsce – nie siłą bezwładności, która niszczy, ale mocą, która wzbogaca.
Ordynariusz tarnowski w mocnych słowach przypomniał o historycznym wkładzie zakonów w budowę polskiej tożsamości. Podkreślił, że to wspólnoty konsekrowane tworzyły język polski, systemy nauczania i nowoczesne rolnictwo.
Nie możemy wchodzić w pedagogikę wstydu jako naród i Kościół w Polsce. To zakony męskie i żeńskie od samego początku wpływały na rozwój kultury pod każdym względem. Mimo brutalizacji życia i niszczenia wymiaru duchowego, osoby życia konsekrowanego dalej tworzą to olbrzymie bogactwo, w którym głoszona jest Ewangelia – mówił bp Jeż.
Biskup zauważył, że nawet osoby odległe od Kościoła noszą w sobie to chrześcijańskie dziedzictwo, a praca osób konsekrowanych z dziećmi, młodzieżą i na polu charytatywnym jest dla funkcjonowania społeczeństwa „ważna, potrzebna i konieczna”.
W nawiązaniu do niedawnego jubileuszu 90-lecia pracy naukowej ks. prof. Michała Hellera, biskup przypomniał, że nauka, choć fascynująca, staje bezradna wobec ostatecznych tajemnic. Podkreślił, że wszechświat byłby „zimny i przerażający”, gdyby nie było Boga i relacji między osobami.
Na zakończenie bp Andrzej Jeż życzył wszystkim zebranym odwagi w głoszeniu Ewangelii oraz odnowy wspólnot poprzez dar nowych powołań:
Życzę, abyście całe swoje życie uczynili miejscem, gdzie uobecniają się zbawcze tajemnice Jezusa, i aby Chrystus przez Waszą posługę zawsze wracał na swoje miejsce – w centrum życia świata.