Aktualności

Beata Malec-Suwara - Gość Tarnowski

Bp Andrzej Jeż w Uroczystość Bożego Ciała: Niech Chrystus nie będzie samotny na Mszach, w których nieraz uczestniczą tłumy

Aktualności
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Jezus idzie przez nasze miasta i miejscowości, aby jeszcze raz dać świadectwo swojej ogromnej miłości do nas, miłości do końca - mówił biskup tarnowski w czasie obchodów Bożego Ciała w Tarnowie.

Biskup tarnowski Andrzej Jeż przewodniczył Mszy św. w tarnowskiej katedrze i procesji ulicami Starówki w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, w której tłumnie wzięli udział Tarnowianie, licznie kapłani, siostry zakonne, alumni tarnowskiego seminarium. Uczestniczyli w niej także księża biskupi, cechy rzemieślnicze, Bractwo Kurkowe, dziekani i rektorzy tarnowskich uczelni w uroczystych togach. Zaangażowała się w nią orkiestra dęta Zakładów Azotowych w Tarnowie.

W homilii pasterz tarnowskiej diecezji mówił, że nasza wiara w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie wyraża się w częstym uczestnictwie w Mszy św., w przystępowaniu do Komunii św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. - I dobrze, że ta praktyka stale się rozwija i wzmacnia. Coraz więcej wiernych ceni sobie bardzo pobożność eucharystyczną - zauważył bp Andrzej Jeż.

Dostrzegł również słyszane niekiedy opinie, że z Bogiem można się spotkać wszędzie, że nie trzeba przychodzić do kościoła. - Kontakt z Bogiem na łonie natury to nie to samo, co obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Gdyby tak było, to Chrystus zamiast do Wieczernika poszedłby z apostołami nad Jezioro Galilejskie i powiedziałby im: „zawsze, gdy tu będziecie przychodzić, Ja będę z wami”. Albo zabrałby ich jeszcze raz na górę Tabor, zapewniając, że zawsze gdy w ciszy będą podziwiać stamtąd rozległe, piękne widoki, On będzie z nimi. Tymczasem Chrystus zabrał ich do Wieczernika, a wcześniej zapowiadając tajemnicę Wieczernika powiedział: „Kto spożywa Moje Ciało i Krew moją pije, ten trwa we Mnie, a Ja w nim. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. I w tę prawdę Kościół nieustannie wierzy i od wieków ją przekazuje. Za nią tylu męczenników oddało życie - mówił biskup.

Zauważył przy tym, że odchodzenie od religii chrześcijańskiej, odchodzenie od wiary w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii obfituje w niektórych krajach powrotem do pierwotnych religii, bardzo prymitywnych. - Następuje jakieś cofanie, regres w rozwoju doświadczenia Boga - ocenił biskup.

Przekonywał, że im bardziej cenimy obecność Chrystusa w Eucharystii, tym bardziej później z szacunkiem podchodzimy do każdego człowieka. Zwrócił uwagę na polską gościnność, z której jesteśmy znani na całym świecie, ale zachęcał też, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy staropolskie powiedzenie „gość w dom, Bóg w dom” ciągle jest aktualne, czy nie powinniśmy na nowo przez pryzmat Eucharystii odbudować naszych codziennych relacji międzyludzkich, czy cieszymy się ze spotkania z drugim człowiekiem, czy nie czujemy się samotni w swoich domach.

Boże Ciało [04.06.2026 r.]