Aktualności
Jolanta Moździerz - RDN Małopolska’Życie bez alkoholu to wolność!’ Diecezjalny Marsz Trzeźwości znów przeszedł z Tarnowa do Skrzyszowa
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Jedni pokonali nałóg, inni doświadczyli choroby alkoholowej w rodzinie. Uczestnicy Diecezjalnego Marszu Trzeźwości modlili się w intencjach swoich i najbliższych. Z Tarnowa do Skrzyszowa szli pieszo, a trud i modlitwę ofiarowali o trzeźwość narodu.
Tym bardziej, że sami doświadczyli lub cały czas doświadczają cierpienia z powodu nałogu.
-Chcę się pomodlić za mojego męża, który od nowa zaczął pić. Przez jakiś czas był spokój, ale zły chyba działa, bo znowu źle się dzieje – mówi mieszkanka Szczucina, która w Diecezjalnym Marszu Trzeźwości uczestniczy po raz pierwszy.
-30 lat z nałogiem, ale jestem trzeźwy od 15 lat, okrągła rocznica – przyznaje pan Bogusław ze Skrzyszowa.
-Jestem dorosłym dzieckiem alkoholika i jestem abstynentką, miałam wesele bezalkoholowe, tata pił przez całe życie, mąż mnie porzucił, kiedy byłam w ciąży i później także zaczął pić – mówi pani Elżbieta z Woli Rzędzińskiej.
Uczestnicy Diecezjalnego Marszu Trzeźwości przyznają, że alkhol to zło, odbiera ludziom godność i niszczy życia, nie tylko zmagających się z nałogiem, ale także ich rodzin. Dlatego trzeba promować trzeźwość i modlić się w tej intencji.